Presse und Internet

Artykuły z prasy i internetu

Kliknij na wybraną treść dla pełnego podglądu

Polska organistka – Hanna Dys we Frankonii

"Już po raz drugi, w ramach wymiany kulturalnej pomiędzy Środkową Frankonią i Pomorzem, na krótkie tourne po partnerskim regionie przybyła z Gdańska utalentowana organistka młodego pokolenia, Hanna Dys. Artyska i pedagog rodem z Koszalina, swoją muzyczną karierę rozpoczęła w wieku 7 lat od gry na fortepianie, by ostatecznie poświęcić się mniej popularnym w świecie muzyki organom. Jej nauczycielem w czasie studiów muzycznych na Wyższej Szkole Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku był prof. Roman Perucki, a także prof. Wolfgang Zerer z Wyższej Szkoły Teatralno-Muzycznej w Hamburgu, którą to ukończyła z wyróżnieniem. Jest laureatką wielu konkursów organowych.

Hanna Dys nieustannie koncertuje w kraju oraz poza granicami Polski. Zna ją publiczność Włoch, Finlandii, Węgier, Holandii i Niemiec. W czasie tegorocznego pobytu we Frankonii koncertowała w Uffenheim, Hersbrucku i Dinkelsbühl. W urozmaiconym stylistycznie programie koncertów, poza oczywiście utworami J. S. Bacha, G.H. Händla, J. Brahmsa czy F. Mendelssohna znalazły się kompozycje późniejszych mistrzów muzyki organowej jak np. M. Surzyńskiego, A. Clausmanna oraz nam współczesnego H. Stamma.

Dobór repertuaru, kalejdoskop nastrojów przekazanych grą, a przede wszystkim wykonanie dowodziło artystycznego kunsztu młodej, polskiej organistki. Pan Erich Schneider, dyrektor Zawodowej Szkoły Muzycznej w Dinkelsbühl. a zarazem współorganizator koncertu Hanny Dys w kościele św. Pawła, był – jak się wyraził po występie - pod wrażeniem bogactwa kontrastów, tonacji, brzmienia, umiejętnej rejestracji i techniki gry artystki. Hanna Dys swoją wirtuozowską grą ujęła także publiczność, która nagrodziła artystkę długą owacją i doczekała się bisowania. Po takim koncercie trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem W.A. Mozarta, że organy to król instrumentów!

Ewa Keller-Wielopolski"

Inauguracja sezonu muzycznego.

"W niedzielę 6 września w kościele ewangelicko-augsburskim pw. św. Mateusza w Łodzi odbył się recital inaugurujący czternasty sezon artystyczny cyklu koncertowego „Niedziela z muzyką u św. Mateusza”. Publiczność zgromadzona w świątyni wysłuchała organistki Hanny Dys z Gdańska. Zaprezentowała ona ciekawie ułożony program, eksponujący walory brzmieniowe i kolorystyczne organów kościół św. Mateusza oraz nieprzeciętne umiejętności wykonawcze.

Na rozpoczęcie występu Artystka wybrała utwór „Fantasia” czeskiego kompozytora Miroslava Kabelaca. Już od pierwszych dźwięków „Fantasi”, w której Kabelac wykorzystuje nowoczesne rozwiązania brzmieniowe, Solistka nawiązała nić szczególnego porozumienia z publicznością, z uwagą i zainteresowaniem śledzącą przebieg tej intrygującej muzyki. Fascynację słuchaczy pogłębiło wirtuozowskie wykonanie „Toccaty i fugi” d-moll Maxa Regera.

Recital zwieńczyła Sonata -moll „Psalm 94” Juliusza Reubkego, kompozycja zainspirowana tekstem biblijnym. Dramaturgia poszczególnych części tego monumentalnego dzieła, nasyconego intensywnymi emocjami, została przez Artystkę zbudowana z dużą inwencją, a zarazem ze szczególnym wyczuciem jego głęboko kontemplacyjnego, sakralnego charakteru.

Cykl koncertowy „Niedziela z muzyką u św. Mateusza” od początku swego istnienia odznacza się pierwszorzędnym poziomem artystycznym. Zdanie to potwierdził także wrześniowy koncert.

Henryk Tomczyk"

Muzyka jak żywioł

"Od kilku tygodni odbywa się w Szczecinie I Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej - wymyślony i programowo zbudowany wokół pierwszych w powojennym Szczecinie zbudowanych od podstaw organów koncertowych. W minioną sobotę przy organach w bazylice archikatedralnej zasiadła wykonawczyni młodego pokolenia -Hanna Dys. Sześć lat po dyplomie u prof. Romana Peruckiego (Akademii Muzyczna w Gdańsku), artystka cieszy się renomą jednej z najciekawszych polskich organistek. Zaprezentowała się w ciekawym repertuarze, zważywszy na to, ze wielu jej kolegów niezmiennie epatuje ogranymi i osłuchanymi preludiami Bacha. Hanna Dys zagrała Andante moderato A. P. Boley i Fugę bolero zmarłego przed trzema laty Mariana Sawy oraz I Sonatę op. 65 Feliksa Mendelssohna-Bartholdy'ego.

Można było docenić jej biegłość techniczną, możliwości artykulacyjne i kolorystyczne, choć trzeba przyznać, iż katedralne organy wciąż przypominają dość nieprzewidywalny żywioł. Brzmienie wydaje się nazbyt „rozlane”, rozsadzające frazę, przesadnie symfoniczne. Wykonywanie na tym instrumencie np. muzyki barokowej wymaga od wykonawcy dużego doświadczenia i umiejętności. Bardzo trudno bowiem opanować to atletyczne brzmienie na rzecz klarownej i selektywnej artykulacji.

Kulminacyjnym punktem koncertu było Requiem op. 48 Gabriela Faure, które „Collegium Maiorum” zaśpiewał z towarzyszeniem organów."